Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Psycha. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Psycha. Pokaż wszystkie posty

środa, 15 marca 2017

019 - Regeneracja

Witaj!



Cztery dni treningowe za mną, dzisiaj czas na odpoczynek. 
Przez wielu różnie nazywany u mnie to jest po prostu dzień bez treningu.

REGENERACJA, bardzo istotna jednostka treningowa. Dlaczego? 
Nasze mięśnie podczas pracy doznają mikro urazów, uszkodzeń. 
Odpoczynek sprawia, że nasz organizm zachowuje się jak ekipa remontowa i naprawia uszkodzone części. 
Trudno zachować równowagę między treningiem a odpoczynkiem, 
jest to zdecydowanie indywidualna sprawa. 
Należy przede wszystkim słuchać swojego ciała i nie lekceważyć sygnałów jakie nam wysyła . 
U mnie bardzo się sprawdza schemat maksymalnie dwa dni treningowe 
(to jest np.: poniedziałek- bieganie i trening obwodowy; wtorek- rozciąganie i rower stacjonarny; środa- REGENERACJA). Wszystko też zależy od intensywności.



Co robić aby nie oszaleć? Przejażdżka rowerem, basen, spacer , 
ponieważ rest day nie oznacza , że mamy leżeć plackiem bite 24 godziny. 
Swego czasu próbowałem kąpieli solnych i przy mocnym tygodniowym obciążeniu spisywały się rewelacyjnie. 
Sposobów jest wiele i warto próbować robić inne rzeczy niż zwykle.


Miłego odpoczynku !


niedziela, 5 marca 2017

017 - Wielki powrót.



Po 9 miesiącach przerwy od regularnych treningów czas wrócić do sportowego trybu życia . Moją nieobecność sponsorowała chęć odpoczynku i przede wszystkim doleczenia nogi .

Czas odpoczynku minął bardzo szybko i nawet się nie zorientowałem kiedy na wadzę pojawiło się dodatkowych kilka kilogramów tłuszczyku. To mnie zmotywowało, aby z powrotem przejść na jasną stronę mocy – zdrowego odżywiania i zdrowego trybu życia .



Tydzień ten kończę z dziesięcioma treningami na koncie , krótko podsumowując to :
-4 treningi na rowerze stacjonarnym , łącznie 130 minut a 70,2 km
-4 treningi obwodowe , gdzie łączny czas wyniósł 110 minut ,
-2 marszobiegi , dystans 11,72 km w łącznym czasie 75 minut .


Pierwszy tydzień za mną, wielka radość , że nic nie boli i że chęci są do dalszej pracy .
Waga idzie w dół i jak tak dobrze pójdzie to do czerwca osiągnę swój założony cel 77 kg , jest to moja optymalna waga, w której najlepiej się czuje.
Teraz trzeba sumiennie pracować i wspaniale się tym bawić. Nic nie daje większej satysfakcji, jak czerpanie radości z dobrze wykonanej pracy .





Pozdrawiam i życzę ogromnej energii na nowy tydzień ! :-)

piątek, 10 kwietnia 2015

004 - STRES

Trochę o stresie ...

Czym jest stres ? Hmmm...
Wikipedia mówi:
"Stres jest definiowany w psychologii jako dynamiczna relacja adaptacyjna pomiędzy możliwościami jednostki, 
a wymogami sytuacji (stresorem; bodźcem awersyjnym),
charakteryzująca się brakiem równowagi psychicznej i fizycznej.
Podejmowanie zachowań zaradczych jest próbą przywrócenia równowagi.
W terminologii medycznej, stres jest zaburzeniem homeostazy spowodowanym czynnikiem fizycznym lub psychologicznym. 
Czynnikami powodującymi stres mogą być czynniki umysłowe, fizjologiczne, anatomiczne lub fizyczne."

OK... Ładnie pięknie , tylko dlaczego o stresie ?!

(Nike Pegasus 29+ , Maraton Dębno będzie ich ostatnim maratonem :))

Tłumaczę ... Mam tak , że przed każdymi zawodami, mam napięcie przed startowe .
Występuje kilka dnie przed startem i nie ważne czy są to zawody na 10 km, 15 km , 21 km , 42 km czy 42+ ... Zawsze się pojawia ... :)

Jak sobie z nim radzę. Mam kilka sposobów, najbardziej działa aktywność fizyczna np rower , pływanie ,
ale jak wiadomo przed startem to bardzo niebezpieczne , aby się wymęczyć .
Gorąca kąpiel i muzyka też dają radę . Staram się też nie myśleć o starcie, lecz z tym ciężko .
Wszystkie maratony , ultramaratony w których brałem udział, czy będę brał udział ,
wymagają dojazdu do oddalonej najczęściej kilkadziesiąt lub kilkaset kilometrów , od miejsca zamieszkania ...
Niestety to też powoduje stres , a przecież przed startem najlepszy jest luz-blus . :)
Jeśli chodzi o podróż , to warto ją wcześniej zaplanować i wcześniej wyjechać , 
zawsze to człowieka uspokoi w jakiś sensowny sposób .
Mimo tych wszystkich minusów wymienionych wyżej , są też plusy stresu przed startowego min:
zawsze sprawdzam wszystko kilka razy ( torba z ciuchami , mapa , trasa, kasa , jedzenie , picie ),
jestem zmotywowany i podekscytowany , wstaję wcześniej niż zwykle . :)

Zawsze mnie ciekawi , czy kiedyś mi to minie, czy kiedyś przed startem nie będę się stresował ...
Startuję w zawodach od 3 lat i cały czas mam tak samo .
Lubię wszystkie biegi zorganizowane (tzw zawody), często wspaniała atmosfera, 
wspaniali kibice i zawodnicy , 
dla tych chwil warto mocno trenować i troszkę się po stresować przed startem .

Serdecznie pozdrawiam:

ŚWIDER & Wkręcony W Bieganie :)